Monday, October 6, 2014

pourodzinowo i dzika róża

after birthday & rose hips

 
jakby nie było, jednak się skończyło. weekend był dość zajęty, więc nie miałam czasu roztrząsać swojego procesu starzenia :). już pod koniec września mój Te sygnalizował mi stany depresyjne, a gdzie listopad, gdzie brak słońca chroniczny? to nie jest temat z którego można się podśmiewywać, w związku z tym zmiana tematu.

whatever happened, it's gone now. the weekend was quite busy, so I had no time to think about my private process of getting older :). late September my Te told me he had signs of depression, and we have so many days left to our sunless November that he worries me. this is not sth you can laught at, change of the subject, then.

pierwsze jesienne zakupy? dwie pary mitenek (nadal nie wiem jak je samodzielnie wydziergać), stempel do scrapbookingu w kształcie kota i szkicownik A6. mam nadzieję, że to nowe miejsce zamieni się wkrótce w pole walki z włóczką, rysunkami, herbatami, poglądami i żarciem. I pewnie w powietrzu będzie latało kocie futro. na razie jedynie owoce dzikiej róży, bo jesień rozpanoszyła mi się w ogrodzie. muszę ochłonąć po dziwnej rozmowie pachnącej ptsd. tak, to będzie też miejsce, w którym czasem zastanowię się jak pozostać przy zdrowych zmysłach. do później.

my first autumn shopping? two pairs of mittens (because I still don't know how to make them, silly me), a cat stamp and an a6 sketchbook. I hope this new place soon gonna be full of yarns, drawings, teas, opinions & food. and, I'm pretty sure, cats' fur in the air. at the moment I'm leaving you with some rose hips, because autumn has taken over my garden ... need to cool off after a strange conversation filled with PTSD on the part of my interlocutor. yep, sometimes I'm going to wonder here how to stay sane. until later, my friends ...

6 comments:

  1. Fajnie, że będziesz rysować, ja nie potrafię, co już wiesz od dawna... Jak będę twój blog czytać, to może się trochę z angielskiego podciągnę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja lubię, ale tego nie robię, bo jestem leniem. Chcę się odleniwić, będzie pewnie szło powoli :).

      Delete
    2. Dopóki nie zaczniesz tego robić, to się nie dowiesz. Będziesz malować ołówkiem, węglem czy pastelami? Zrób zdjęcia tych zakupionych rzeczy

      Delete
    3. Lubię pastele i ołówek.
      Fotki zrobię jak zakupy zostaną przysłane :).

      Delete
  2. Ja jestem totalnym antytalentem jeśli chodzi o rysowanie. Fajnie, że masz takie zdolności. Pozdrawiam jusinx.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Mi też podoba się ołówek i pastele, pastele bardziej o czym pisałam tutaj: http://kamilakoscielniak.blogspot.com/2014/10/dzien-1920.html

    ReplyDelete

Have the best day ever, my friends :)