Tuesday, January 6, 2015

biało

winter white


bardzo dziwna zima nam się zdarza, pierwszy śnieg spadł dopiero w drugim dniu świąt. ogólnie ten czas spędziłam bardzo mile i zarzuciłam trochę robótki. czytam teraz biografię napisaną przez Boel Westin, którą wylicytowałam w Domu Tymianka jeszcze w listopadzie. książka jest pełna rysunków Tove, na które pozerkuję z zazdrością. z pewnych względów początek roku był emocjonalnie nieprzyjemny, ale tylko z pewnych i wczoraj wróciłam do pozytywnie nastawionej siebie. żadnych noworocznych postanowień, choć wychodzi na to, że to piąty rok mojego pięcioletniego planu zmiany na lepsze ^^, poza tym mam w głowie jakieś tam projekty. życzę sobie, żeby wszystko szło gładko, po prostu.

a very strange winter indeed. it was snowing here for the first time on the 2nd day of christmas. generally I love holiday season so I spent it cheerfully and without knitting. I'm reading Boel Westin's book about Tove Jannson. it was still november when the biography was bought at a charity auction for critters in Dom Tymianka (Tymianek's House). the book is full of Tove's drawings and they make me a bit jealous of her talent :). for certain reasons the beginning of this year was kind of emotionally exhausting. but yesterday I stopped letting other person bring me down. no new year's resolutions, although apparently it's the fifth year of my five-year plan to move on gracefully with my life ^^ and I've got some projects on my mind. I wish myself a smooth year, that's all.

6 comments:

  1. Tak szybko byl snieg u Ciebie...u mnie dopiero na poczatku stycznia...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Proszę, czyli jeszcze dziwniej :)

      Delete
  2. U mnie wczoraj był, a dzisiaj już go nie ma :( Pozdrawiam jusinx.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Ej, a u mnie śniegu jeszcze nie było. :/

    ReplyDelete

Have the best day ever, my friends :)